Jaki jest wpływ koronawirusa na afiliację?

  • Autor
  • .

Nowe warunki, w jakich znaleźliśmy się w ostatnich tygodniach zaskoczyły nas wszystkich – przedsiębiorców, marketerów, konsumentów. 

Udostępnij

W tych trudnych czasach musimy polegać na danych, aby zidentyfikować nie tylko to, czego chcą konsumenci, ale także czego pragną na tyle, aby dokonać zakupu.

Ponieważ branża afiliacyjna dostarcza nam całe spectrum danych związanych z konsumentami, to z łatwością można stworzyć obraz ich obecnych zachowań w sieci oraz zidentyfikować, na co najczęściej wydają pieniądze w tych trudnych czasach.

Postanowiliśmy przeanalizować pierwsze dane dotyczące sytuacji związanej z koronawirusem, jakie mamy w naszej sieci i przyjrzeć się, jak poszczególne branże adaptują się do zaistniałych warunków.

Kto zyskał najbardziej w obecnej sytuacji, a kto traci?

Jak można było się spodziewać, największym przegranym w obecnej sytuacji są sektory związane z podróżami. Branża travel w ostatnich tygodniach właściwie zamarła. Wszystkie loty i wyjazdy zagraniczne zostały wstrzymane, a hotele przestały czasowo działać. W branży tej spadki od momentu wprowadzenia obostrzeń są drastyczne. Wszyscy spodziewaliśmy się, że to właśnie tutaj najbardziej odbije się obecna sytuacja, ale chyba mało kto podejrzewał, że wszelkie podróże zostaną całkowicie wstrzymane na dłuższy czas.

Poniższe wykresy pokazują spadki w marcu w stosunku do lutego. A przecież dopiero w połowie miesiąca oficjalnie zostały wprowadzone obostrzenia. Niestety reklamodawcy travelowi mają trudny orzech do zgryzienia i niewielkie pole manewru, ponieważ ich możliwości działań zostały w większości zablokowane. Polacy nie szukają teraz lotów, hoteli czy wyjazdów zagranicznych. Ci, którzy mieli takie wyjazdy zaplanowane na najbliższe tygodnie poszukują możliwości zwrotu pieniędzy lub przełożenia ich na inny termin.

Możemy się spodziewać, że gdy w kolejnym etapie „odmrażania” gospodarki wróci możliwość korzystania z hoteli, ta sytuacja ulegnie poprawie, ale na pewno jeszcze przez bardzo długi czas, nie wrócimy do sytuacji sprzed kryzysu. Wiąże się to zarówno z ograniczeniami, jakie nadal będą ciążyć na tej branży, ale także z podejściem użytkowników, którzy z pewnością będą bardziej ostrożni w podróżowaniu, nawet jeśli początkowo będzie ono dotyczyć tylko Polski.

Jest także druga strona medalu. Branże, które nie są bezpośrednio związane ze wprowadzonymi ograniczeniami notują duże wzrosty. Sklepy online z ubraniami, artykułami dla zwierząt, elektroniką, a także produktami z kategorii FMCG czy artykułów biurowych. Wszystkie te sektory odnotowują wzrost liczby zamówień. Klienci nie mają już tak łatwo dostępnych sklepów stacjonarnych, dla swojego bezpieczeństwa wolą zostać w domu, więc siłą rzeczy przenoszą swoje zakupy do sklepów internetowych.  Dla tych firm jest to czas inwestycji w performance.

Warto zaznaczyć, że najlepiej radzą sobie sklepy, które już wcześniej miały dobrze rozwinięte kanały sprzedaży online. Miały technologię i zasoby pozwalające na to, by poradzić sobie z rosnącą liczbą zamówień. Obecna sytuacja jest natomiast większym wyzwaniem dla tych, którzy do tej pory stali sprzedażą w offlinie. Przeniesienie całej sprzedaży do internetu w tak krótkim czasie nie jest łatwe.

Można też zastanawiać się jak długo ten trend się utrzyma? Czy jeśli wróci możliwość zakupów stacjonarnych to wrócimy do zakupów w galeriach handlowych, czy jednak pozostaniemy wierni zakupom w online? Prawdopodobnie obecna sytuacja na trwałe wpłynie na zachowania konsumentów i do zakupów w sklepach stacjonarnych będziemy podchodzić z większą rozwagą, planując wyjścia do sklepu oraz to, co mamy w nim kupić. Nie będzie już tyle spontaniczności w naszych decyzjach.

 

Powyższe dane opierają się na zachowaniach obserwowanych u wydawców z branży afiliacyjnej, w dużej mierze wynagradzanych na podstawie wyników. Podczas gdy wiele budżetów marketingowych się kurczy, jest miejsce na wzrost w ramach modeli efektywnościowych, powszechnie stosowanych w marketingu afiliacyjnym.

 

Jak nasi reklamodawcy i wydawcy adaptują się do sytuacji związanej z COVID-19?

Postanowiliśmy zapytać naszych partnerów o to, jak oni radzą sobie z obecną sytuacją, jak dostosowują się do panujących na rynku zasad, jakie działania podjęli i czy wychodzą z nich obronną ręką.

Jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem przez polskie władze państwowe stanu zagrożenia epidemicznego eobuwie.pl przygotowywało się na szybką adaptację do nowych warunków. 

Kluczowym wyzwaniem było zachowanie bezpieczeństwa pracowników oraz utrzymanie ciągłości usług oraz standardu obsługi klienta. Firma zadziałała dynamicznie. Ponad 1/3 kadry, niemal 500 osób, zostało w ciągu 5 dni roboczych przeniesiona w tryb home office.

Pracownicy części logistycznej (magazynu), zostali podzieleni na mniejsze, stałe zespoły, w celu przestrzegania zasad utrzymywania dystansu. Centrum logistyczne jest dezynfekowane kilka razy na dobę. Wszyscy pracownicy mają mierzoną temperaturę kilka razy dziennie. Rygorystycznie przestrzegamy zasad higieny. Pracownicy pracują w rękawiczkach i maseczkach. 

O wprowadzonych zasadach bezpieczeństwa, a także o wpływie jaki te procedury będą miały na usługi informowaliśmy bieżąco klientów na powołanej podstronie: https://www.eobuwie.com.pl/koronawirus  mówi Mieszko Sibilski, rzecznik prasowy eobuwie.pl.

Eobuwie zamieściło w sieci także film, który pokazuje ich reakcję na toczącą się pandemię:

O skomentowanie bieżącej sytuacji poprosiliśmy także naszych wydawców. Prasa tradycyjna boryka się z problemami w związku z tym, że mocno ograniczona została ilość punktów dystrybucji po zamknięciu centrów handlowych i większych sklepów. W serwisach online widoczna jest jednak tendencja wzrostowa.

W raporcie przygotowanym przez Interię, z łatwością możemy zauważyć jak wzrósł online w ostatnich tygodniach. Zainteresowanie internautów wzbudzają nowe frazy takie jak „zostań w domu” czy „koronawirus”, ale jednocześnie także zwiększa się popularność wszelkich serwisów informacyjnych. Interia w marcu biła swoje rekordy, zwiększając o 16% dzienny zasięg real users na stronie głównej, a o 50% wzrosła liczba odsłon mobilnej strony Interii. W wyniku zmian rzeczywistości użytkowników bardzo zyskały serwisy informacyjne, edukacyjne oraz te związane z serialami.

Jak podsumowuje Interia w swojej analizie zachowań konsumentów w czasach dotkniętych pandemią, wszelka aktywność przeniosła się w ostatnich tygodniach do sieci. Internet stał się podstawowym kanałem sprzedaży i komunikacji z innymi ludźmi, co skutkuje w skokowym wzroście popularności serwisów internetowych.

Także dla Skąpca marzec był rekordowym miesiącem. Według Gemiusa w porównaniu z marcem 2019, liczba RU zwiększyła się o 5 procent. Obecnie jest ich już 2,97 mln. Kwiecień br. będzie dla Skąpiec.pl rekordowym miesiącem. Według Google Analytics, w porównaniu z tym samym miesiącem w roku biegłym, liczba nowych użytkowników w serwisie wzrosła już o ponad 64 procent, a przekierowań do sklepów - o 81 procent.

Skąpiec zanotował olbrzymie wzrosty na wszystkich kategoriach produktowych powiązanych z pandemią koronawirusa. Największą popularnością w marcu cieszył się asortyment związany z ochroną zdrowia oraz produkty RTV/AGD wspomagające organizację pracy w warunkach domowych.  

O 62 proc. wzrosło w marcu zainteresowanie użytkowników Skąpiec.pl kategorią „Laptopy", a o 160 proc. kategorią „Drukarki". Artykuły takie jak termometry lekarskie i środki dezynfekcji odnotowały rekordowe wzrosty wyszukań o odpowiednio 3 tys. i 13 tys. proc. Wzrosło też zapotrzebowanie na mniej oczywisty asortyment, taki jak wypiekacze do chleba (wzrost o 1,7 tys. proc.) czy maszynki do strzyżenia (wzrost o blisko 450 proc.). Co istotne, użytkownicy przejawiają realne intencje zakupowe, czego odzwierciedleniem jest wzrost konwersji w serwisie. 

Jak poradzi sobie online?

Wyraźnie zatem widać, że na obecnej sytuacji branża online może wiele zyskać. Istotne jest na pewno szybkie dostosowanie się do panujących warunków. Sklepy muszą zadbać o sprawą obsługę klientów online i skupić się na działaniach performance, a wydawcy powinni rozwijać te dziedziny, które dla użytkowników są najbardziej interesujące z punktu widzenia #zostańwdomu oraz toczącej się pandemii. Choć czasy są niepewne i trudno przewidzieć dokładnie co wydarzy się za miesiąc czy dwa, to branża e-commerce może być względnie spokojna o swoje losy.

Awin Performance Tracker

Awin Postanowiło ułatwić swoim partnerom śledzenie wyników w tych trudnych czasach . Dlatego poniżej publikujemy raport, który pokazuje, jak poszczególne sektory radzą sobie w obecnej sytuacji. W raporcie znajdziecie dwie zakładki. Pierwsza to "heatmap", w której wielkości kwadratów i ich kolory pokazują procentowe wzrosty i spadki w poszczególnych sektorach. W drugiej zakładce można natomaist zobaczyć jak dokładnie wyglądają te dane w rozbiciu na susektory. 

Poniższy raport jest aktualizowany rz w tygodniu . Można go filtrować po regionach, okresie czasu do którego się odnosi i wartości, którą bierzemy pod uwagę (prowizja, liczby sprzedaży, obrót).

Udostępnij