Simplicite.pl

  • .

Poznaj histiorię sukcesu bloga simplicite.pl, będącego jednym z naszych wydawców.

Udostępnij

simplicite Awin wydawca

Opowiedz nam o sobie – od jak dawna jesteś w afiliacji i jak zaczęłaś?

Jestem blogerką, prawniczką i minimalistką. Stworzyłam Simplicite w sierpniu 2013 i w tak krótkim czasie stał się on najpopularniejszym w Polsce blogiem o tematyce prostoty i minimalizmu. Na blogu chcę inspirować do lepszego, szczęśliwszego, choć prostego życia. Mniej znaczy więcej, w każdym aspekcie. Ogromną i bardzo ważną część mojego bloga stanowi projekt slow fashion o nazwie ,,Szafa Minimalistki” (Minimalist Closet), gdzie pokazuję, jak stworzyć spójną garderobę od podstaw. Jest to również obszar, gdzie korzystam z afiliacji.

Pierwszy link afiliacyjny pojawił się na blogu w styczniu 2015 roku, w ramach poradnika wyprzedażowego, który okazał się wielkim sukcesem. Model działania jest prosty – moi Czytelnicy szukają wysokiej jakości, niedrogich ubrań i akcesoriów, o które w naszych czasach ciężko, pomimo różnorodności w sklepach, a ja im pomagam w pierwszym etapie poszukiwań.

Jak długo czekałaś na pierwszą sprzedaż?

Szczerze, pierwsza sprzedaż nastąpiła niemal natychmiast po stworzeniu pierwszego posta z linkiem afiliacyjnym na blogu. Przyznaję, że przed długi czas podchodziłam dość niechętnie do afiliacji, ale posty z linkami trackującymi odniosły wielki sukces, z którego jestem dumna.

Jakie narzędzia i technologie były Ci przydatne w generowaniu sprzedaży?

Głównie photoshop! W moim przypadku chodzi bardziej o pomysł, koncepcję treści. Zaczęłam od bardzo prostej listy wyselekcjonowanych ubrań i akcesoriów. Z czasem ta forma ewoluowała do zakupowych przewodników w postaci capsule wardrobe, czyli tzw. garderoby w pigułce. Przykładowo, pokazywałam, w jaki sposób z użyciem 15 ubrań można stworzyć 31 różnych zestawów, jako swoiste wyzwanie slow fashion. Do przygotowania takich przewodników modowych używam Photoshopa, ponieważ daje mi niezbędną elastyczność działania i tworzenia zestawów ubrań. Nie korzystam z żadnych gotowych narzędzi do tworzenia takich materiałów.

Kiedy zdecydowałaś pracować nad blogiem na cały etat?

Nie zdecydowałam się. Obecnie blog jest jednym z wielu projektów, którymi zajmuję się zawodowo. Poza byciem blogerką, prowadzę własną specjalistyczną kancelarię prawniczą zajmującą się prawem znaków towarowych i jestem współwłaścicielką jednej z pierwszych przestrzeni coworkingowych w Warszawie, Copoint.

Czy napotkałaś wyzwania na swojej afiliacyjnej ścieżce?

Oczywiście, od samego początku. Tak jak wspomniałam, kiedyś byłam naprawdę bardzo nieufna w stosunku do marketingu afiliacyjnego. Mój blog traktuje o minimalizmie i prostocie, a główne motto, które przekazuję moim Czytelnikom to „kupuj mniej, a lepiej”. Rzecz jasna, nie zgadza się to zupełnie z założeniami marketingu afiliacyjnego co do zasady, jednakże, kiedy rozpoczęłam swój pierwszy projekt dotyczący garderoby w pigułce, który pokazywałam na własnym przykładzie, pojawiły się liczne pytania od Czytelników, takie jak: ,,Gdzie kupiłaś tą sukienkę?”, ,,Gdzie znajdę podobną?”, „Co radzisz założyć?” i tak dalej. Dlatego zaczęłam dodawać linki do stron z konkretnymi produktami. Jak wiadomo, zajmuje to bardzo dużo czasu i mojej energii, i wtedy pojawiła się pierwsza myśl o afiliacji.

Jakie było Twoje najbardziej osobliwe doświadczenie podczas Twojej kariery jako afiliant?

Jest jeden aspekt, z którym muszę radzić sobie nieprzerwanie, od pierwszego wpisu z użyciem linków afiliacyjnych, czyli stały problem z wyprzedanymi produktami. Czasami trudno jest przygotować dobry przewodnik zakupowy , szczególnie w okresie wyprzedaży, bez otrzymywania natychmiastowej reakcji w postaci: ,,Dlaczego to jest już wyprzedane?” Jak to się mówi – kto pierwszy, ten lepszy.

Jaka jest największa lekcja, jaką wyniosłaś i którą chciałabyś podzielić się z innymi wydawcami i blogerami?

Jest wiele lekcji, które odebrałam, ale jedna z nich jest dla mnie wyjątkowo ważna. Po prostu, bądź kreatywny. Nie kopiuj. Odważ się być inny. Nie bój się nieoczywistych rozwiązań. Pamiętaj i myśl o swoim blogu, swoich Czytelnikach. Kim są? Czego potrzebują? Jak możesz uczynić ich życie łatwiejszym? Zdobądź i zasłuż na ich zaufanie. Bez zaufania nie będzie sprzedaży.

Udostępnij